SpiacaŚpiąca OlaŁagodne oblicze, uśpione ustaTo ciało zanurzone w winieDłoń spokojna i pustaDokąd Twoja dusza płynie?Próbowałem podejrzeć te kilka scenCom ujrzał, tego nie rozumiemKażdy najpiękniejszy senZa każdą cenę kupięCo jest przystanią Twojej duszy?Na co patrzą zamknięte oczy?Niech mur powiek się ukruszyOdsłonią ocean pięknej nocy
BibliotekaBibliotekaBy zabić milion ludziNie warto użyć bomb ni gazuBy zgasić setki duszNie trzeba bicza czy pałki razówBy zniszczyć miasto, kilka wsiNa co czołgi? Na co działa?Są prostsze sposobyBy duch oddzielił się od ciałaChcąc zniszczyć historię i pamięćNawet nie sięgaj po karabinBy ich złamać i zniszczyćŻadnych obozów i gazowych kabinBy znikła kultura, cywilizacja podupadłaNie trzeba wojny czy służby bezpiekiBy zgroza i groza się w umysły wkradłaWystarczy poż