Nieznajoma w autobusieNieznajoma w AutobusieUśmiechem przywitać, uśmiechem pożegnaćKażdy romantyk umieć to winienWobec tak uroczej damy rzecz to pięknaWtedy dzień jakoś przyjemnie minieI choć to spotkanie minut parę trwałoKto wie czy dane będzie ujrzeć jeszczeŻycie z takich radosnych cegiełek wartoUkładać, by być szczęśliwym nareszcie
Maly LatarnikMały LatarnikBył sobie chłopiec. Na pierwszy rzut nie zauważylibyście go w tłumie. Ot taki zwyczajny, ciemnowłosy, bardzo chudy i raczej w obszarpanych, biednych ubraniach. Miał krostę na nosie, lekko podkrążone oczy, które jednak miały w sobie niezwykłą głębię. O tak! Jak już byście go przy odrobinie wysiłku wyłuskali z tego tłumu i zagaili, to owszem, on by wam nic nie powiedział, ale po nawet przypadkowym spotkaniu oczu... zauważylibyście, że to chłopiec niezwykły.Ale o tym za chwilę.
Mala RusalkaMała rusałkaKrzywdę Ci bogowie zrobiliNie pytając o zdanie czy zgodęCzy to ironia stworzenia chwiliŻe pod nogę rzucili kłodęPiękną stworzyć Ciebie chcieliDostałaś postać rusałki prawdziwejAle wzrostu dać zapomnieliNa mękę skazali niewątpliwieAle spójrz na to z inne stronyPozwól, że pokażę Ci rzecz pewną Inną stronę Twej zmoryI chyba całkiem przyjemnąWdzięk to Twe drugie imięJest on u nas tak ceniony!W wierszach, obrazach i marzeniachNiemal na ołtarz
Dotarli w końcu?